„Diversity-Konferenz” na początku listopada w Berlinie

W dniach 5-6 listopada w Berlinie odbędzie się już czwarta z kolei prestiżowa konferencja na temat zarządzania różnorodnością. Punktem ciężkości konferencji będzie wymiana doświadczeń, poglądów i dobrych praktyk, poznanie praktycznych rozwiązań dla nauki, gospodarki i polityki. Dobre praktyki zostaną rozpatrzone również pod kontem wyzwań i problemów dla przedsiębiorstw oraz instytucji. „Diversity-Konferenz” to zdecydowanie największe i jedno z najważniejszych eventów ZR w Niemczech. Konferencja (niemieckojęzyczna) odbywa się raz w roku, skupia największe przedsiębiorstwa i daje ogromne możliwości pozyskania wiedzy od najlepszych specjalistów Zarządzania Różnorodnością z całego świata.

Materiał filmowy podsumowujący konferencję w 2014 można obejrzeć tutaj:

Więcej informacji na temat konferencji na stronie inernetowej: www.diversity-konferenz.de

Reklamy

Kilka słów o niepełnosprawności w Polsce, część II

Sytuacja na rynku pracy

Dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność wg badań Eurobarometru Dyskryminacji w UE w 2012 r. jest jednym z najczęściej występujących w naszym kraju sytuacji nierównego traktowania. Dla 29% respondentów z Polski główną przyczyną odrzucenia kandydata bądź kandydatki do pracy jest kryterium niepełnosprawności. Niespełna 5 % pracodawców wyraża zainteresowanie zatrudnieniem osób niepełnosprawnych. Takie sytuacje potwierdzają kolejne badania.

2,1 mln-tyle wynosi populacja osób niepełnosprawnych w Polsce w wieku produkcyjnym, z czego 465 tys. pracuje zawodowo, 6% -tyle minimum zatrudnionych zgodnie z ustawą powinni stanowić niepełnosprawni w każdej firmie, która zatrudnia ponad 25 osób (w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy). Ponieważ wiele przedsiębiorstw nie spełni a tych wymogów, to w samym 2014 roku pracodawcy zapłacili około 4 mld Złotych do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) . Z czego wynika taka sytuacja, że potencjał pracowników niepełnosprawnych nie jest wykorzystywany, a pracodawcy płacą słone kary do PFRONu?

Sytuacja na rynku pracy

Miejsca zatrudnienia – zakłady pracy chronionej w Polce i UE

Od wielu lat nie rośnie stopa zatrudnienia niepełnosprawnych i nie zmieniło tego np. wprowadzenie systemu ulg dla zakładów pracy chronionej, których w Polsce istnieje ok. 1 tys. co oznacza, że tego rodzaju system wsparcia w celu aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych nie sprawdza się. A jak wygląda to w innych krajach Unii Europejskiej?

W wielu krajach Unii Europejskiej również istnieją zakłady pracy chronionej, działają jednak na innych zasadach. Ich głównym celem jest przygotowanie pracowników niepełnosprawnych do znalezienia miejsca na otwartym rynku pracy. To inne podejście niż w Polsce, gdzie zatrudnienie w zakładach pracy chronionej ma długookresowy charakter. Przykładowo we Francji obowiązkiem zakładów pracy chronionej jest dawanie niepełnosprawnym pracownikom możliwości odnalezienia się na otwartym rynku pracy. Jeśli nie przyniesie to powodzenia, mają oni szansę powrotu na dawne miejsce pracy. W Szwecji rząd nałożył zakładom pracy chronionej obowiązek, aby corocznie minimum 5% (w Holandii 1,5%) niepełnosprawnych odeszło na otwarty rynek pracy. W Hiszpanii udało się powołać do życia specjalny zakład produkujący na potrzeby fabryki samochodów Forda. Jest to zakład pracy chronionej zatrudniający ponad 70% osób niepełnosprawnych. Jednocześnie należy on do globalnej sieci Forda.

Miejsca zatrudnienia – otwarty rynek pracy

W poprzednim artykule pisaliśmy o barierach, które łączą się bezpośrednio z niskim poziomem zatrudniania osób niepełnosprawnych i mają szerokie uwarunkowania: społeczne, ekonomiczne, kulturowe oraz systemowe. W Unii Europejskiej Polska ma najniższy poziom zatrudnienia osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy, mimo rozbudowanego systemu wsparcia dla pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne. Pracodawcy często postrzegają osobę niepełnosprawną jako osobę słabą, wycofaną, pełną obaw, która kojarzy im się raczej z niepowodzeniem niż z sukcesem, wywołująca raczej litość i chęć niesienia pomocy niż jako pracownika czy partnera przedsięwzięć. Taka postawa wobec niepełnosprawności przejawia mocno uproszczony, bardzo schematyczny i uprzedzony sposób myślenia o tych osobach.

Dane statystyczne pokazują, że osoby z niepelnosprawnosciemi pracują na stanowiskach niżej opłacanych i wymagających niższych kwalifikacji. Częściej są zatrudniani w formach pracy o mniejszej stabilności finansowej: pracy w niepełnym wymiarze, dorywczej i sezonowej, a rzadziej – w sektorze publicznym, dającym większą stabilność zatrudnienia. Różnica między niepełnosprawnymi i sprawnymi w odsetku osób pracujących na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych jest znacząca. Także inne dane potwierdzają większą koncentrację niepełnosprawnych w obszarze stanowisk robotniczych i pracy fizycznej. W sondażu OBOP-u z 2010 r. 80% badanych niepełnosprawnych wykonywało pracę fizyczną, a tylko 20% umysłową. Równocześnie dane o zatrudnieniu sugerują, że niepełnosprawni rzadziej stają się przedsiębiorcami.

W badaniu Instytutu Spraw Publicznych pracodawcy wymienili wiele czynników, które utrudniają im zatrudnianie osób niepełnosprawnych:

Czynniki utrudniające zatrudnianie osób niepełnosprawnych

A jakie czynniki przesądzają o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych przez pracodawców? Jakie potencjały i jaki profit w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych widza pracodawcy?

Czynniki przesądzające o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych przez pracodawcówPracodawcy z otwartego rynku pracy mogą korzystać z wielu środków przeznaczonych na pomoc pracownikom niepełnosprawnym. Na podstawie przepisów ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych przysługuje im:

  • Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników osób niepełnosprawnych
  • Zwrot dodatkowych kosztów tworzenia lub przystosowania miejsca pracy
  • Refundacja kosztów wyposażenia stanowiska pracy
  • Refundacja wynagrodzenia asystenta osoby niepełnosprawnej
  • Refundacja szkolenia osób niepełnosprawnych

czytaj więcej  http://bit.ly/1KYeHfd

Otwartość na niepełnosprawność w miejscu pracy

Pracodawca pragnący zatrudnić osobę niepełnosprawną musi zrozumieć, iż niepełnosprawność nie zawsze jest przeszkodą do podjęcia pracy. Pierwszy krok to „przełamanie się” pracodawcy , zniesienie swoich ograniczeń mentalnych i porzucenie stereotypów w postrzeganiu osób niepełnosprawnych.

Na rynku pracy jest coraz więcej przykładów, które pokazuje, że warto jest zatrudniać osoby niepełnosprawne. Tu kilka wybranych przedsiębiorstw i instytucji nagrodzonych między innymi Statuetką Lodołamacza ( http://bit.ly/1BiakcQ).

Łuksja

Łuksja to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Łukowie, która działa na rynku od 2009 roku. Głównym profilem działalności firmy jest produkcja wysoko przetworzonej konfekcji damskiej wykonywanej w przerobie uszlachetniającym. Nowoczesny park maszynowy, wysoce wykwalifikowany personel i kadra menedżerska sprawiają, że Łuksja kojarzy się z dobrą jakością, solidnością i nowoczesnością. Właśnie, dlatego wśród partnerów biznesowych są takie marki jak Burberry , Max Mara , Marc Aurel a także Caterina. Firma jest wiodącym eksporterem regionu. Łuksja została wyróżniona I miejscem i Statuetkę LODOŁAMACZ w 2014. Dlaczego? Przedsiębiorstwo zatrudnia 235 osób w tym, aż 159 to pracownicy niepełnosprawni. Firma to zakład pracy chronionej więc jest zobligowana do realizacji obowiązków wynikających z posiadanego statusu. Jednak zdaniem Jury działania firmy wykraczają poza konieczne obowiązki, gdyż pracodawca kieruje się szczególną troską materialną i organizacyjną o swoich pracowników. Doceniono stworzenie świetnych warunków pracy w zakładzie oraz działania charytatywne pracodawcy. http://bit.ly/1fgjlZP

Carrefour Polska

Carrefour Polska, obok Metro Group i Tesco, jest jedną z największych sieci handlowych działających w Polsce. Na koniec 2013 roku Carrefour był właścicielem 84 hipermarketów, 161 supermarketów i 297 sklepów dyskontowych w Polsce.. Carrefour był pierwszą siecią handlową w Polsce, która zatrudniła osoby niesłyszące na stanowiskach bezpośredniej obsługi klienta. Poza tym Carrefour promuje ideę zatrudnienia wspieranego, polegającego na ułatwieniu dostępu do płatnego zatrudnienia na otwartym rynku pracy grupom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Obecnie Carrefour Polska zatrudnia ok. 800 osób niepełnosprawnych w ramach zatrudnienia bezpośredniego i wspieranego. Osoby niepełnosprawne zatrudnione są w Carrefour na różnych stanowiskach, w różnych lokalizacjach, na wszystkich szczeblach organizacyjnych. Zarówno w sklepach, jak i warszawskiej centrali firmy. Zatrudnienie w Carrefour Polska znajdują osoby o lekkim oraz umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Dobre praktyki Carrefour Polska spotkały się z uznaniem stowarzyszeń biznesowych i organizacji wspierających aktywizację zawodową osób niepełnosprawnych. W 2007 roku, Konfederacja Pracodawców Polskich przyznała mu nagrodę „Wektor”, za kreowanie wizerunku solidnego pracodawcy. W tym samym roku Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON) uhonorowała firmę trzecią nagrodą w regionie Mazowsze w konkursie „Lodołamacze” w 2007 roku. Za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych, została natomiast nagrodzona Złotą Odznaką Honorową Polskiego Związku Głuchych. http://bit.ly/1fgjoEU

Laboratorium Cogito Sp.z o.o.

Laboratorium Cogito Sp.z o.o. jest krakowską firmą cateringową oferującą dania tradycyjnej kuchni polskiej. Laboratorium Cogito Sp. z o.o. zostało powołane, jako laboratorium badawcze modelowego przedsiębiorstwa społecznego dla osób chorujących psychicznie, inicjujące także programy szkoleniowo-stażowe dla beneficjentów oraz programy na rzecz edukacji społecznej, której celem jest ograniczenie procesu naznaczania społecznego chorujących psychicznie w miejscu pracy. Projekt „LC” jest kontynuacją projektu Firmy społecznej, która poza typową działalnością hotelarską, gastronomiczną oraz cateringową prowadzoną w warunkach gospodarki rynkowej będzie umożliwiać szkolenie i praktykę oraz zatrudnianie osób chorujących psychicznie wykluczonych z rynku pracy. Laboratorium Cogito Sp.z o.o. Zatrudnia obecnie 16 osób chorujących psychicznie przyczyniając się do ich rehabilitacji zawodowej i społecznej. Zarządowi przedsiębiorstwa z powodzeniem udaje się pogodzić funkcjonowanie w ramach otwartego rynku pracy z misją społeczną. Spółka LC zdobyła statuetkę Lodołamacza w 2011 roku o zasięgu lokalnym oraz I miejsce w kategorii Otwarty Rynek Pracy i dalej w zasięgu ogólnopolskim III miejsce jako Otwarty Rynek Pracy. http://bit.ly/1dJICKM

Sodexo

Działająca od ponad 40 lat Grupa Sodexo świadczy Kompleksowe Rozwiązania z Zakresu Usług: obsługę nieruchomości komercyjnych, usługi żywieniowe i rozwiązania motywacyjne. Jest obecna w 80 krajach i zatrudnia 413 000 pracowników, codziennie obsługując 50 milionów klientów. W Polsce firma jest reprezentowana przez spółki: Sodexo On-site Service Solutions, która projektuje, zarządza i dostarcza kompleksowe rozwiązania w zakresie usług dla nieruchomości oraz Sodexo Motivation Solutions, która oferuje kompleksowe rozwiązania motywacyjne skierowane do pracowników, a także do klientów, kontrahentów i konsumentów. Pierwsze kroki w kierunku zatrudniania niepełnosprawnych Sodexo poczyniło w 2005 roku poprzez nawiązanie  współpracy z  Polskim Stowarzyszeniem na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym (PSOUU) i zatrudnienie niepełnosprawnych w ramach sześciomiesięcznych praktyk zawodowych, w jednym z warszawskich szpitali. To był pierwszy milowy krok. Obecnie Sodexo zatrudnia 65 osób niepełnosprawnych i liczba ta cały czas rośnie. Sodexo deklaruje, ze najważniejsze jest przygotowanie i szkolenie pracowników., np. poprzez rozmowy z pracownikami, aby przygotować wszystkich na współpracę z osobami niepełnosprawnymi. Pracownicy Sodexo podkreślają, że współpraca z osobami niepełnosprawnymi umysłowo układa się, jak z każdym innym pracownikiem. Czasami potrzeba więcej czasu na wytłumaczenie pewnych procesów ale to również szkoła dla menedżerów i kadry zarządzającej. W przedsiębiorstwie osoby niepełnosprawne maja takie same prawa i obowiązki, wynikające z prawa i regulaminów, jak każdy inny pracownik. Tak aby każdy, czuł się jak pełnoprawny członek zespołu. http://bit.ly/1BlR4uB

W życiu osób niepełnosprawnych, praca oprócz możliwości zarobku pozwala integrować się z innymi, pełnosprawnymi ludźmi. Aktywność zawodowa w przypadku osób niepełnosprawnych pełni funkcję rewalidacyjną,psychologiczną i zawodową. Dzięki pracy wzrasta poczucie własnej wartości każdego człowieka. Praca przeciwdziała marginalizacji, izolacji i wykluczeniu społecznemu, a zatem zjawiskom sprzecznym z prawidłowym rozwojem i działaniem człowieka. W przypadku osób niepełnosprawnych jest drogą do integracji społecznej i zawodowej (Garbat 2007).

bethoven2

Światło na horyzoncie pojawiło się w Kielcach. Dlaczego? Osoby z niepełnosprawnościami wzięły sprawy w swoje ręcę i postanowiły zostać pracodawcą. Nikt nie chciał ich zatrudnić więc sami to zrobili. Restauracja Beethoven to pierwszy projekt ludzi niesłyszących w Polsce, którzy zrzeszeni w spółdzielni socjalnej postanowili założyć lokal gastronomiczny w Kielcach. Chęć pokazania światu, że niesłyszący też potrafią i odpowiednia motywacja doprowadziła ich do podjęcia działalności gastronomicznej. „Nasza restauracja jest restauracją nowatorską, pierwszą  w województwie świętokrzyskim, która łączy dwa światy, ludzi słyszących i niesłyszących. Chcemy przełamać bariery komunikacyjne i wewnętrzne jakie niestety istnieją. Porozumiewamy się nie tylko językiem migowym ale i mową.” – tak mówią o sobie pracownicy Beethovena.

http://bit.ly/1GYRUzQ

Kilka słów o niepełnosprawności w Polsce: część I „Bariery”

Ponad 100 tysięcy osób budzi się każdego ranka i nie widzi swojego śniadania, około 50 tysięcy osób budzi się każdego ranka i nie słyszy dźwięku płynącego z radia. 7 tysięcy osób może przeczytać książki tylko w brajlu. W Polsce żyje około 5, 5 mln osób niepełnosprawnych (ON). Mimo wielu ustaw, wymogów Uni Europejskiej czy rozwoju świadomości społeczeństwa ludzie niepełnosprawni pozostają niezauważani.

„…A osobę niepełnosprawną trzeba przede wszystkim dostrzec, zbliżyć się do niej i wtedy dopiero można zobaczyć w niej zwyczajnego człowieka, który tak samo jak my, ma uczucia, talenty, ambicje, różne potrzeby i bardzo chce żeby go normalnie traktować”, Anna Dymna – aktorka, prezes fundacji „Mimo wszystko”.

Osoby niepełnosprawne napotykają na swej drodze wiele barier, zarówno tych architektonicznych, jak i społecznych, które utrudniają im normalne funkcjonowanie. Dowodów na nieprzygotowanie polskich miast do potrzeb osób niepełnosprawnych jest wiele. W mediach znajdziemy mnożące się przypadki związane z utrudnieniami w poruszaniu się po ulicach czy w środkach komunikacji.

Bariery architektoniczne

„To właśnie te barierami związane z architekturą przestrzenną są najczęściej spotykanymi: zbyt wąskie drzwi, wejścia i korytarze, różnice poziomów – czyli schody i stopnie, niedostosowane windy lub ich brak oraz niedostateczna informacja dźwiękowa i wizualna. Oczywiście coraz więcej nowo wybudowanych budynków zostaje wyposażona w urządzenia dla osób niepełnosprawnych, jednak niestety nie zawsze są one do końca przemyślane”. Maciarz (1999)
Foto: gazeta.pl

Foto: gazeta.pl

Foto: niepelnosprawni.pl

Foto: niepelnosprawni.pl

Bariery społeczne

Bariery społeczne są kolejnymi barierami, które związane są ze stereotypowym myśleniem na temat osób niepełnosprawnych. Nadal można spotkać się z postrzeganiem osób niepełnosprawnych w kontekście zawodowym jako tych mniej produktywnych, niezaradnych życiowo czy też niezdolnych do pracy oraz wyznaczanie dla nich ograniczonej puli zawodów i stanowisk pracy. (Czytaj więcej w kolejnej części na blogu).

Bardzo często zdarza się, że to właśnie te bariery są przyczyną braku uczestnictwa osób niepełnosprawnych w życiu publicznym, chociażby dla osób sprawnych czynnościowo zwyczajnego spotkania ze znajomymi w restauracji czy klubie.

Bariery społeczne związane są ściśle z barierami kulturowymi. Stereotypowe myślenie o osobach niepełnosprawnych przekazywane jest już dzieciom. Z jednej strony rodzice starają się nauczyć dzieci zasad kulturalnego i grzecznego zachowania, kontroli agresji oraz nieokazywania niechęci czy wrogości wobec innych. Jednocześnie rodzice wmawiają dzieciom, że choroba bądź niepełnosprawność to największa tragedia, z którą życie nie ma sensu. Taki światopogląd umacniają dodatkowo media przedstawiając piękne i zdrowe osoby jako ideały, wzory do naśladowania, ludzi sukcesu.

Bariery edukacyjne dotyczą procesu dydaktycznego i dostępu do edukacji. Problemy osób niepełnosprawnych od urodzenia zaczynają się już na początku edukacji. Nauka w szkołach specjalnych stygmatyzuje niepełnosprawne dzieci i niezmiernie utrudnia im ukończenie edukacji na poziomie wyższym. Uczeń niepełnosprawny, często narażony jest na stres związany z rywalizacją w obliczu nierównych szans lub niechęci przyjęcia go w tradycyjnej szkole czy na uniwersytecie. To powoduje, że niepełnosprawni mają niższe wykształcenie niż osoby sprawne. Dane z ostatniego spisu powszechnego pokazują, że udział niepełnosprawnych w każdej grupie wykształcenia powyżej podstawowego jest niższy niż osób sprawnych. Około 2/5 niepełnosprawnych ma wykształcenie podstawowe lub niższe, a kolejne 1/3 – zasadnicze zawodowe.

Niższe wykształcenie niepełnosprawnych naraża ich na zwiększone ryzyko bezrobocia co stwarza kolejną barierę tzn. barierę związaną z brakiem środków materialnych. Z wielu prowadzonych badań wynika, że dla osób niepełnosprawnych jedynym źródłem utrzymania są świadczenia rentowe lub środki materialne uzyskiwane z pomocy społecznej. Szczególny problem stanowi w Polsce niska aktywność zawodowa osób niepełnosprawnych, wynosząca zaledwie 16%. Dla porównania aktywność w krajach UE wynosi średnio 40-50%.

A szkoda, bo pracownik z niepełnosprawnościami jest równie wartościowym pracownikiem, który czyni miejsce pracy otwartym na nowe perspektywy i umożliwia pozostałym pracownikom poszerzyć horyzonty myślenia i uczyć się tolerancyjności! (Kongres Kobiet 2011).

Co dalej?

Do 2030 roku polski Rząd planuje osiągnąć stan, w którym odsetek osób niepełnosprawnych kończących wyższą uczelnię będzie stanowił połowę osób pełnosprawnych, w tej chwili na czołowych polskich uczelniach wyższych 1% studentów to studenci/studentki niepełnosprawni, stanowią oni 3 % tej kategorii wiekowej. Rząd chce to osiągnąć m. in. poprzez włączanie tej grupy do systemu edukacji powszechnej (Raport Polska 2030. Wyzwania rozwojowe). Nie pozostaje nic innego jak odczekać, które z tych planów zostaną zrealizowane.

W kolejnej części będziemy mówić o niepełnosprawności w kontekście zawodowym.

Małe i wielkie ojczyzny II: Odmiany regionalne Polszczyzny

Wyjeżdżając zagranicę możemy łatwo zaobserwować mniejsze lub większe różnice językowe występujące pomiędzy poszczególnymi regionami danego kraju. Przykładowo w Niemczech oficjalnie wytypowano aż 8 regionalnych dialektów i akcentów, w Anglii 12, a w całej Wielkiej Brytanii jest ich ponad 50. Dialekty te różnią się nie raz do tak wielkiego stopnia, że mieszkaniec Liverpoolu może mieć spore trudności w zrozumieniu swojego rodaka z Yorkshire, podobnie jak mieszkaniec Berlina może nie zrozumieć Bawarczyka.

Dialekty w Polsce?

Na tle wspomnianych państw, Polska wydaje się być krajem stosunkowo jednolitym i monokulturowym. Mieszkaniec Trójmiasta bez problemu porozumiewa się z Wrocławianem, Krakowianem czy Warszawiakiem. Jednakże Ślązak posługujący się gwarą może już nie do końca zrozumieć dialekt kaszubski. Wbrew pozorom, regionalna tożsamość kulturowa w Polsce uwarunkowana mniejszymi lub większymi różnicami językowymi jest zauważalna, i odczuwają ją Polacy, definiujący swoje małe ojczyzny stwierdzeniami „jestem góralem” lub „pochodzę ze Śląska”.

Odmiany regionalne Polszczyzny

Na przestrzeni czasu język polski nie uległ aż tak wielkim podziałom jak wspomniany angielski w Wielkiej Brytanii czy niemiecki w różnych rejonach Niemczech. Oprócz wyróżniających się dialektów, znanych w Polsce jako gwary (np. gwara Śląska), język polski wykazuje tendencje do unifikacji, czyli zacierania różnic regionalnych pod względem używanych zwrotów.

Zróżnicowanie języka polskiego możemy więc oceniać pod kątem regionalizmów, czyli wyznacznika regionalnej odmiany polszczyzny. Regionalizmy występują w języku wszystkich mieszkańców regionu, zarówno w mowie, jak i w piśmie, w związku z czym są aprobowane przez normy języka ogólnego (czym różnią się od dialektyzmów). Niemal wszystkie regionalizmy leksykalne mieszczą się jednak głównie w użytkowej normie regionalnej. Innymi słowy, do ogólnej polszczyzny wchodzą w użycie tylko nieliczne z nich (np. borówki i czarne jagody).

Pod wpływem dominującego języka używanego w mediach zwroty regionalne, dotychczas różnicujące polszczyznę, coraz częściej zanikają, np. krakowska „trafika” czyli sklep z tytoniem lub warszawska „obsadka” czyli „uchwyt pióra”.

Wpływ języków obcych 

Kolejnym interesującym zjawiskiem zauważalnym w języku polskim jest zanikanie tzw. starych zapożyczeń, wywodzących się z języków państw zaborczych, np. z rosyjskiego „odkrytka” czyli „pocztówka” oraz z niemieckiego „grysik” czyli „kasza manna”. Również zapożyczenia z języka francuskiego, takie jak „kajet” czyli „zeszyt”, ustępują miejsca coraz powszechniej używanym zapożyczeniom z języka angielskiego. Wpływ angielskiego na język polski ma również swoje odzwierciedlenie w nowym tworze językowym, bedącym połączeniem obydwóch języków jako tzw. „Ponglish”.

Aby dowiedzieć się więcej o historii i rozwoju języka polskiego na przestrzeni wieków, polecamy serię krótkich filmów animowanych pt. „Błyskawiczne dzieje polszczyzny”. Filmy powstały w ramach kampanii społecznej „Ojczysty znam, lubię, szanuję” programu Mam Gen Wolności. W lekki i zabawny sposób przybliżają takie tematy jak powstanie języka polskiego (poniżej), najstarsze zabytki piśmiennictwa, czy też polszczyzna barokowa i sarmacka.

Więcej ciekawostek o polskich gwarach: tutaj.

Związki partnerskie w Polsce: rewolucja obyczajowa czy podstawowe prawa obywatelskie?

Co jakiś czas w polskich mediach pojawia się informacja o kolejnym odrzuconym projekcie ustawy o związkach partnerskich. Być może nie robi to na nas większego wrażenia. Ot, kolejny dowód na to, że Polska jako kraj konserwatywny i katolicki nie jest jeszcze gotowa na „rewolucję obyczajową” o ktorej wspominał premier Donald Tusk w swoim exposé politycznym z 2011 roku:

„Zdaję sobie sprawę, że w ostatnich latach, (…) oprócz wielkich wyzwań finansowych, gospodarczych, pojawiły się także nowe wyzwania o charakterze cywilizacyjnym, obyczajowym, kulturowym. Trzeba rozumieć te zmiany. Ale nasza koalicja, polski rząd, instytucje życia publicznego, państwo polskie nie jest od tego, aby przeprowadzać obyczajową rewolucję”.

Czy aby chodzi tutaj tylko i wyłącznie o rewolucję obyczajową? Jakie konsekwencje przynosi za sobą legalizacja związku z osobą tej samej płci? I co w praktyce oznacza brak możliwości formalizacji takiego związku w świetle prawa polskiego?

Rodziny z wyboru

Prof. Joanna Mizielińska w wywiadzie udzielonym Monice Tutak-Goll opisuje związki osób LGBT (z ang. „Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender” – skrót odnoszący się do osób homoseksualnych, biseksualnych oraz transgenderycznych) jako tzw. „rodziny z wyboru”, tzn. związek ludzi, którzy świadomie zdecydowali się być rodziną i tak się nazywać, chociaż w świetle prawa polskiego uchodzą za zupełnie obce sobie osoby. Prof. Mizielińska podkreśla znaczenie faktu funkcjonowania takich rodzin bez prawnego i społecznego wsparcia: „Proszę zwrócić uwagę, ile dodatkowych rzeczy poza uczuciami spaja rodzinę heteroseksualną. Jakkolwiek to zabrzmi, tak właśnie jest: łączy je wspólny kredyt, małżeństwo, legalizacja związku, majątek. To są wszystko sprawy, które w jakimś sensie chronią rodzinę heteroseksualną przed rozpadem.”

Stwierdzenie o sformalizowanych związkach nie odnosi się tylko i wyłącznie do małżeństw. Wprawdzie Polska nie dysponuje jeszcze ustawą regulującą sytuację prawną osób żyjących w nieformalnych związkach –  jak m.in. Niemcy, Czechy, Kolumbia, Słowenia, Węgry, Ekwador, Irlandia i wiele innych krajów – a obowiązujące przepisy ani szczególnie nie chronią, ani nie regulują kwestii wzajemnych praw i obowiązków partnerów, nawet jeżeli związek jest trwały, a partnerzy posiadają wspólne dzieci i wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe. Nie oznacza to jednak, że osoby żyjące w związkach nieformalnych nie mają żadnych praw i obowiązków. Wg Informatora Obywatelskiego NGO, „niektórych uprawnień możemy dochodzić, odwołując się do takich terminów jak „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” i „osoba bliska” zawartych m.in. w kodeksie cywilnym, ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych”. Oba pojęcia nie są jednak jednoznaczne, w konsekwencji czego są interpretowane w orzecznictwie polskich sądów jako określające związek kobiety i mężczyzny nie połączonych węzłem malżeńskim. Przez to związki osób LGBT w Polsce nie mają praktycznie żadnego wsparcia i zabezpieczenia ze strony prawnej. W praktyce oznacza to fakt, że wszystko to, co osoby heteroseksualne w sformalizowanym związku mogą załatwić „od ręki”, w tych rodzinach stanowi duże wyzwanie. I tak, pomimo stawianych trudności, osoby LGBT próbują układać sobie życie w Polsce.

Obcym wstęp wzbroniony

A trudności jest sporo, i to niemal na każdym kroku. Z raportu „Rodziny z wyboru 2014: Życie rodzinne osób nieheteroseksualnych” wynika, że problemy związane z brakiem możliwości sformalizowania związków homoseksualnych pojawiają się w takich aspektach życia codziennego jak:

• kontakty ze służbą zdrowia;
• załatwianie formalności w urzędach, na poczcie i w bankach;
• prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego i regulowanie opłat związanych np. z dostawą energii i gazu;
• wynajem mieszkania;
• legalizacja wspólnego majątku;
• objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym członków rodziny;
• materialne zabezpieczenie najbliższych na wypadek śmierci;
• wspólne wyjazdy `jako rodzina´ w przypadku otrzymania propozycji stażu/stypendium/pracy zagranicą.

Badaniu zostało poddanych ponad 3000 osób będących w związkach nieheteroseksualnych o zróżnicowanym wykształceniu i wieku, pochodzących z różnych regionów Polski i zamieszkujących zarówno duże jak i mniejsze miejscowości. Za wprowadzeniem legalizacji związków partnerskich opowiedział się co trzeci badany (75,1%) a jedynie 5% wyraziło sprzeciw.

Najczęściej wskazywanym powodem uzasadniającym chęć legalizacji związków partnerskich było „ułatwienie życia codziennego (odbiór listów, wspólne rozliczenie podatkowe, objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym itp.)” (77,9%). Najliczniejsza grupa badanych wskazywała trudności w kwestiach kontaktu ze służbą zdrowia: 38,1% par napotkało problemy związane z dostępem do informacji o stanie najbliższej osoby, odwiedzinami, możliwością decydowania o zdrowiu partnera/partnerki czy odbioru wynikow badań.

Präsentation1

Respondenci opisywali sytuacje, w których – jako „obcym” osobom – odmówiono im dostępu do jakichkolwiek informacji o stanie zdrowotnym poszkodowanego, nie wspominając o możliwości kontaktu, nawet w przypadku otrzymania takiego upoważnienia bezpośrednio od chorego. Jedna z badanych opisuje zaistniają sytuacje w następujący sposób:

• „Moja dziewczyna miała wypadek, została potrącona autem, gdy jechała rowerem.Gdyby nie to, że jej mama mnie całkowicie akceptuje (…) nie miałabym prawa dowiadywać się o stanie zdrowia mojej partnerki. Ani odwiedzin w szpitalu do momentu odzyskania przytomności. Gdyby zginęła na miejscu, nie miałabym prawa do jej pochówku.”

Prawie jedna czwarta badanych (24,2%) wskazała na trudności związane ze wspólnym mieszkaniem (zakup, darowizna, lub przekazanie w spadku bez dodatkowych opłat) oraz kosztami związanymi z potraktowaniem w świetle prawa najbliższej osoby jako obcej, zaliczonej do tzw. III grupy podatkowej. Badani opisywali nieraz absurdalne sytuacje do jakich doprowadziły ich ograniczenia prawne:

• „Mimo że ja jestem oficjalnie właścicielką mieszkania, wspólnie je utrzymujemy, ale moja partnerka nie może oficjalnie ze swojego konta zaplacić czynszu.”

• „Moja partnerka nie może przelać mi na konto pieniędzy na rachunki, gdy ja nie mam wystarczających środków, gdyż jest prawnie dla mnie obcą osobą. Zatem na jakiej podstawie wysyła mi pieniądze?”

• „Na wypadek śmierci (…) moj majątek stanie się własnością mojego rodzeństwa, z którym nie utrzymuję kontaktu. Partner będzie musiał zapłacić wysoki podatek spadkowy i spłacić moje rodzeństwo.”

Na kim spoczywa odpowiedzialność?

Istotne problemy wynikające z braku możliwości sformalizowania związku nieheteroseksualnego dotyczą rownież doświadczeń w miejscu pracy lub związanych z wykonywanie zawodu oraz prowadzenia firmy (10% wskazań). Badani podkreślali, że w przypadku prowadzenia własnej działalności inne są regulacje dla małżeństw, a inne dla osób formalnie obcych. W miejscu pracy występowały utrudnione możliwości urlopu w święta (jako w tzw. „rodzinnym” okresie) czy też ograniczenia związane z wyjazdem za granicę na staż lub do innej komórki firmy razem ze swoim partnerem/swoją partnerką, co jest możliwe w przypadku par będących w związkach sformalizowanych:

• „Dostałam propozycję wyjazdu na 2-letni staż zagraniczny. Partnerka (która pracowała na tej samej uczelni) nie mogła wyjechać ze mną. W przypadku związków sformalizowanych mogą jechać obie osoby (i zazwyczaj jadą).”

Brak możliwości formalizacji związku osób LGBT ma więc ogromny wpływ na społeczne funkcjonowania związku. Bo jak też określić swój stan cywilny, status związku, a co za tym idzie komunikować się z otoczeniem, w momencie kiedy rozmowa schodzi na tematy życia prywatnego, sposobów spędzania wolnego czasu, planów wakacyjnych?

Dlatego nie dziwi fakt, że zdecydowana większość osób homoseksualnych nadal ukrywa swój związek przed otoczeniem. Z raportu „Sytuacja społeczna osób LGBT 2010-2011” wynika, że chociaż w porównaniu do poprzednich lat obniżyl się odsetek osób ukrywających swoją orientację w sferze publicznej (o 15 punktów procentowych w miejscu pracy), to nadal około 70% respondentów nie ujawnia swojej orientacji w miejscu pracy i w szkole/na uczelni a połowa ukrywa ją przed otoczeniem (np. przed sąsiadami), z czego 40% badanych to osoby żyjące w stałych związkach.

Co więc w przypadku bezpieczeństwa osób LGBT, oddelegowanych służbowo do krajów, w których ich orientacja seksualna lub tożsamośc płciowa może narazić na niebezpieczeństwo? Dane raportu ILGA z 2012 wskazują na to, że aż w 78 krajach homoseksualizm jest nielegalny, a w pięciu – Iranie, Arabii Saudyjskiej, Jemenie, Mauretanii i Sudanie – karany śmiercią. Ponadto w wielu państwach, mimo że homoseksualizm nie jest oficjalnie karany, przyznanie się do niego jest źle odbierane w konserwatywnych środowiskach, np. w Turcji. Na Litwie, w Rosji, Rumunii i Mołdawii zakazuje się manifestacji osób homoseksualnych. I chociaż Europa jest kontynentem na którym sytuacja prawna osób homoseksualnych jest najlepsza, również tutaj spotykają się one z dyskryminacją i naruszeniem własnych praw. Zdaniem organizacji ILGA, jednym z przykładów stanowią Węgry, gdzie pozycja homoseksualistów uległa pogorszeniu w momencie zatwierdzenia nowej konstytucji, która zamknęła możliwość legalizacji małżeństw między osobami jednej płci, określając małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Wypowiedź byłego premiera z początku artykułu sugeruje zrozumienie dla zmian społecznych i kulturowych mających miejsce w polskim społeczeństwie. W czym jednakże przejawia się owo zrozumienie, jeśli rząd jednoznacznie odcina się od odpowiedzialności za ingerencję w prawo, które pozbawia osoby LGBT ochrony przed dyskryminacją i życiem jako pełna, równoważna, należąca do społeczeństwa grupa społeczna?